Dodany: 2016-06-07

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim wraz z otaczającym go parkiem powstał w XIX wieku. Choć po zakończeniu II wojny światowej przez wiele lat niszczał, niedawno ponownie stał się architektoniczną wizytówką tej niewielkiej miejscowości.

Marianna Orańska była księżniczką niderlandzką, córką króla Niderlandów Wilhelma I Orańskiego i jego pierwszej żony Fryderyki Luizy Pruskiej. W 1838 roku po raz pierwszy odwiedziła ona Kamieniec Ząbkowicki, który odziedziczyła w spadku po swojej matce. Marianna postanowiła wybudować na terenie miejscowości letnią rezydencję, której projekt w tym samym roku przygotował dla niej architekt Karl Friedrich Schinkel.

Budowa pałacu w Kamieńcu rozpoczęła się wiosną 1839 roku. Pracami kierował młody i niezwykle uzdolniony Ferdynand Martius, zaangażowany do pomocy przez Karla Schinkela. Po kilku miesiącach ukończone zostały mury parteru, wszystkie filary, kolumny w komnatach oraz kawałek muru otaczającego przyszłą rezydencję.

W 1848 roku budowa została jednak wstrzymana z powodu rozstania Marianny z księciem pruskim Albrechtem. Ich małżeństwo nie należało do udanych. Marianna nie pasowała do surowego ceremoniału pruskiego dworu, a swoją inteligencją i obyciem przewyższała męża, który coraz częściej dopuszczał się zdrady. Co więcej, Marianna sama miała wdać się w romans z masztalerzem Johannem von Rossumem, z którym spodziewała się dziecka, przez co rozwód przebiegał w atmosferze skandalu.

Dwory w Hadze i Berlinie zerwały stosunki z Marianną, zakazano jej kontaktów z dziećmi, a także zabroniono przebywać na terenie Prus przez czas dłuższy niż 24 godziny, z obowiązkowym meldunkiem przy każdym wjeździe i wyjeździe. Nałożono na nią również karę infamii, co oznaczało dla księżniczki utratę czci i dobrego imienia.

Mimo wszystko w 1853 roku Marianna przyjechała do Kamieńca i zdecydowała o wznowieniu budowy. Powstający pałac przekazała swojemu synowi Fryderykowi Wilhelmowi Albrechtowi, a sama kupiła posiadłość w oddalonej o 12 kilometrów Bilej Vodzie, dzięki czemu mogła często odwiedzać rezydencję i nadzorować prace.

Pierwsi mieszkańcy wprowadzili się do pałacu w 1857 roku, ale oficjalne zakończenie budowy ma miejsce dopiero w 1872 roku. Koszt budowy kompleksu wyniósł 971 692 talary, co było równowartością trzech ton złota. W 1883 roku Marianna umiera, lecz zostaje zapamiętana jako jedna z najbardziej niekonwencjonalnych kobiet XIX wieku.

W 1945 roku potomkowie Marianny opuszczają pałac z powodu nadciągającej Armii Czerwonej. Rok później obiekt został zniszczony przez pożar, a rezydencja zaczęła popadać w ruinę. W kolejnej dekadzie postępuje dalsza dewastacja posiadłości.

W 1986 roku budowla została wydzierżawiona, jednak już w 2012 roku, po śmierci dzierżawcy, powraca pod zarząd gminy. Szeroko zakrojone prace zabezpieczające i remontowo-odtworzeniowe sprawiły, że pałac w Kamieńcu Ząbkowickim odzyskał swą dawną świetność i cieszy się mianem architektonicznej perły na skalę europejską.

Chcesz osobiście zobaczyć to miejsce? Sprawdź noclegi Kamieniec Ząbkowicki i okolica

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim - lokalizacja obiektu na mapie

Komentarze

  • Drohomirecki W.
    Drohomirecki W. 2016-06-14 o 10:06

    Znam to miejsce od czasów powojennych t.j. od 1950 roku. Wówczas pałac był jeszcze w dobrym stanie. Jako mały chłopiec byłem zachwycony jego widokiem. W latach następnych był gruntownie szabrowany . Ponieważ pod pałacem obecnie mieszka moja siostra, to też często wybierałem się na spacer w jego okolicy. Dziwię się tylko, że nic się mówi o jego odbudowie przez profesora z Poznania, który poświęcił fortunę uzyskaną z spadku po rodzicach z Anglii. To on zaczął zabezpieczać ten pałac przed dalszą degradacją jak również przed sprzedażą go Niemcom. Urząd gminy teraz się chwali tym pałacem jako odzyskany od animowanego dzierżawcy. Poprzedni dzierżawca jak mi wiadomo tylko pobierał od wycieczek pieniądze, nic nie robiąc w sprawie jego zabezpieczenia nie mówiąc o jakichkolwiek remontów. Myślę, że gmina na wyrost chwali tym co nie jest jej zasługą.

  • GK
    GK 2017-04-16 o 22:43

    Dzień dobry, Nic mnie tak nie ucieszyło, jak odrestaurowanie tego pałacu. Wrak samochodu i ściany z pustaków oraz zrujnowany ogród były wręcz bolesne. Serdecznie dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do przywrócenia prawdziwego oblicza tej zacnej budowli. Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *